NewsyRelacje

Niespodzianka we Wrocławiu, Chemik z drugą porażką w sezonie

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

Mecz pomiędzy Impelem Wrocław a Mistrzyniami Polski zapowiadał się emocjonująco. Jednak Chemik Police nie sprostały zadaniu i uległy drużynie prowadzonej przez Marka Solarewicza 3:1. MVP  meczu została wybrana atakująca Impela – Katarzyna Konieczna.

Dobry początek wrocławianek

Początek zmagań lepiej rozpoczęły wrocławianki, od prowadzenia 4:0. Na boisku zaczęła dominować Katarzyna Konieczna. Policzanki nie mogły się odnaleźć w początkowej fazie gry. Dopiero blok Madelaynne Montano i atak punktowy Aleksandry Jagieło przełamały zły okres gry Mistrzyń Polski (7:2). Chemik Police powoli odrabiał straty. Przy wyniku 7:5 szkoleniowiec wrocławskiego zespołu poprosił o pierwszy czas dla swojej drużyny. Chwilę później atakiem z prawego skrzydła popisała się Jelena Blagojević i policzanki wyszły na dwupunktowe prowadzenie (8:10). Trener Marek Solarewicz został zmuszony do wzięcia drugiego czasu dla swojego zespołu. Po przerwie Natalia Mędrzyk zdobyła dwa oczka dla Impelu Wrocław i doprowadziła do remisu (10:10). Gospodynie ponownie zaczęły dominować w meczu. Blok środkowej Agnieszki Kąkolewskiej i atak Michy Hancock wyprowadziły wrocławianki na czteropunktowe prowadzenie (15:11). Niepotrzebne błędy ze strony Mistrzyń Polski nie ułatwiały zespołowi gry. Trener Jakub Głuszak postanowił dokonać podwójnej zmiany. Na placu gry pojawiły się Malwina Smarzek i Izabela Bełcik. Jednak okazało się, że to za mało, aby zwyciężyć w tym secie. Hancock zakończyła partię skutecznym blokiem (25:21).

Set dla Chemika

Kolejny set również rozpoczął się pod dyktando gospodyń. Zespół Impelu Wrocław prowadził już 3:0, gdy szkoleniowiec gości mając doświadczenie z pierwszego seta, nacisnął czerwony guzik i przerwał grę swojej drużyny. Po przerwie ciężar zdobywania punktów wzięły na swoje barki Jagieło i Montano, a wrocławianki zaczęły popełniać błędy. Chemik szybko odrobił straty i wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (6:8). Chwilę później Joanna Wołosz zdobyła bezpośredni punkt zagrywki i policzanki odskoczyły rywalkom na cztery punkty (8:12). Po czasie, za odrabianie strat zabrały się wrocławianki. Dwa punktowe bloki zapisała na swoim koncie Monika Ptak, a kolejnym dobrym atakiem popisała się Konieczna (11:15). Na boisku pojawiła się czeska przyjmująca Andrea Kossanyiova – wejście tej siatkarki okazało się dobrym posunięciem ze strony Marka Solarewicza. Kilka minut później błąd popełniła Katarzyna Gajgał – Anioł i trener Głuszak poprosił o czas (16:17). Po przerwie asa serwisowego posłała Ptak, a Kossanyiova skutecznie zaatakowała z lewego skrzydła i Impel ponownie wyszedł na prowadzenie (18:17). Jednak kiwka Wołosz, blok Stefany Veljković i atak Jagieło zakończyły drugiego seta 22:25.

Impel górą

Trzecią odsłonę meczu lepiej rozpoczęły siatkarki Chemika Police, w dużej mierze dzięki Veljković, która zdobyła w tym fragmencie trzy oczka (3:6). W następnej akcji punkt dla wrocławskiego zespołu zdobyła pozostawiona na boisku czeska przyjmująca. Następnie policzanki wpadły w siatkę, a Hancock posłała asa serwisowego i Impel doprowadził do remisu (8:8). Kolejne minuty meczu należały do drużyny z województwa dolnośląskiego. We wrocławskiej ekipie rządziła Konieczna (10:11). Przy stanie 13:11 o drugi czas dla zespołu poprosił szkoleniowiec Jakub Głuszak. Jednak na nic się to zdało, gdyż wrocławianki zdobywały punkt za punktem (17:15). Chwilę później asa posłała Kossanyiova i wrocławianki były coraz bliżej wygrania trzeciej odsłony meczu (20:16). Mimo tego, nastąpiła chwilowa dekoncentracja ze strony Impela Wrocław. Policzanki zdobyły dwa punkty z rzędu (20:18) i wydawało się, że są bliskie doprowadzenia do remisu. Jednak wrocławianki nie pozostawiły złudzeń gościom i po skutecznym ataku ze środka Ptak zakończyły trzeciego seta 25:21.

Druga porażka Chemika

Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej walki (4:4). Smarzek, która pozostała na boisku zdobyła kolejne oczka dla swojego teamu i Chemik wyszedł na trzypunktowe prowadzenie (4:7). Po przerwie na żądanie Marka Solarewicza, wrocławianki próbowały odrobić straty, jednak ciągle utrzymywała się dwupunktowa przewaga Mistrzyń Polski (7:9). Dopiero as serwisowy Hancock dał prowadzenie drużynie z Wrocławia (11:9). Dobrze na boisku spisywała się Konieczna, która była liderką swojego zespołu. Chwilę później Jagieło zdobyła punkt blokiem, a w kolejnej akcji pomyliła się w ataku (15:12). Autowy atak Gajgał – Anioł dał wrocławiankom 19 punkt i czteropunktowe prowadzenie (19:15). Od wyniku 20:17 Chemik Police nie potrafił zdobyć punktu. Wrocławianki rządziły na siatce, skutecznie blokując swoje rywalki (23:17). Atak ze środka Ptak zakończył seta 25:19 i cały mecz 3:1. Impel Wrocław okazał się zbyt mocny dla lidera rozgrywek Orlen Ligi.

Impel Wrocław – Chemik Police 3:1 (25:21; 22:25; 25:21; 25:19)

Impel Wrocław: Ptak, Konieczna, Kąkolewska, Hancock, Mędrzyk, Courtney, Stenzel (libero) oraz Kossanyiova

Chemik Police: Montano, Gajgał – Anioł, Veljković, Wołosz, Blagojević, Jagieło, Krzos (libero) oraz Werblińska, Smarzek, Bełcik, Bednarek – Kasza i Zenik (libero)

Tagi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to top button
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
Close
Inline
Inline