NewsyRelacje

W Warszawie szybkie 3:0 w meczu 18. kolejki PlusLigi

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

ONICO AZS Politechnika Warszawska w nie całe półtorej godziny pokonała drużynę Espadonu Szczecin 3:0. Goście tylko w trzecim secie stawili opór zespołowi gospodarzy. MVP spotkania został wybrany Łukasz Łapszyński.

Spotkanie pomiędzy drużyną z Warszawy a zespołem ze Szczecina rozpoczęło się od wyrównanej gry. Jednak od stanu (8:6) gospodarze narzucili swoje tempo gry. Po punktowym ataku Guillaume’a Samicy, a później Michała Filipa przewaga warszawskiej drużyny wzrosła. Przy stanie 12:9, trener szczecińskiej drużyny poprosił o czas. Jednak na niewiele się to zdało. Dopiero później, Bartłomiej Kluth przełamał złą passę zdobywając dwa punkty z lewego skrzydła. W kolejnej akcji  Filip i Łukasz Łapszyński popisali się skutecznym blokiem na przeciwniku. Od tej pory warszawianie zaczęli dominować w grze, zdobywali punkt za punktem. Swoją cegiełkę dołożył również francuski przyjmujący warszawskiego zespołu, który zdobył punkt z lewego skrzydła.

Drużyna Espadonu Szczecin kompletnie nie mogła odnaleźć się w grze. Następnie dwoma blokami punktowymi popisał się Andrzej Wrona (20:14) i trener Michał Gogol został zmuszony wezwać swoich zawodników do siebie. Po przerwie, zawodnicy ze Szczecina zdobyli cztery punkty z rzędu i na tablicy pojawił się wynik 23:18. Jednak atak Filipa i blok punktowy Kowalczyka zakończyły pierwszą partię (25:19).

Drugiego seta lepiej rozpoczęli przyjezdni, od asa serwisowego Michała Ruciaka. W kolejnej akcji Wrona zdobył punkt ze środka, a chwilę później pomylił się w polu serwisowym. Następnie Marcin Wika zaatakował w aut i szkoleniowiec Espadonu postanowił dokonać zmiany. W miejsce Wiki na boisku pojawił się Dominik Depowski. Przy stanie 7:5 powtórzyła się sytuacja z pierwszego seta – gospodarze zaczęli odskakiwać swojemu rywalowi. Przewaga warszawian wzrosła do trzech oczek (9:6) i trener Gogol poprosił o czas. Po przerwie na parkiecie pojawił się Michał Sladecek, który zmienił Michała Kozłowskiego na pozycji rozgrywającego.

Chwilę później Ruciak zdobył punkt dla swojej drużyny z prawego skrzydła. Następnie punkt z lewego skrzydła i ze środka zdobyli warszawianie (13:8 ) i trener Espadonu poprosił o drugą przerwę dla swoich siatkarzy. Po czasie Jakub Kowalczyk popisał się skutecznym blokiem (14:9). W kolejnej akcji Kluth zdobył dwa punkty dla swojej drużyny (19:16). Zmiana za Wikę przynosi rezultaty – Depowski zdobywa kolejne punkty dla swojego zespołu. Jednak drużyna Espadonu Szczecin popełnia coraz więcej błędów, co skrupulatnie wykorzystują siatkarze z Warszawy. Chwilę później piłkę w aut wyrzucił Depowski, a w kolejnej akcji Ruciak powtórzył ten sam błąd. Set kończy się po błędzie w polu serwisowym Łukasza Perłowskiego (25:17).

Zawodnicy z Warszawy i Szczecina powrócili z dziesięciominutowej przerwy. Trzecią partię lepiej zaczęli goście. Depowski przyjął piłkę w punkt, a Perłowski popisał się skutecznym atakiem ze środka. W następnej akcji Ruciak zdobył punkt z szóstej strefy. Później Kowalczyk zablokował atak Janusza Gałązki i gra się wyrównała. Następnie Kluth popsuł zagrywkę, a Kowalczyk powtórzył ten sam błąd. Chwilę później Łapszyński zdobył kolejny punkt dla swojego zespołu, ale odpowiedź szczecinian była natychmiastowa – Perłowski skutecznie zaatakował ze środka. Gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 11:13 drużyna Espadonu Szczecin wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Jednak chwilę później podopieczni Jakuba Bednaruka dogonili swoich rywali, a po autowym ataku Gałązki wyszli na prowadzenie 14:13. Trener Gogol poprosił o pierwszą w tym secie przerwę dla swojego zespołu.

Po czasie warszawianie zaczęli ponownie dyktować warunki gry. W drużynie gości nastąpiły zmiany, Kozłowski wszedł za Sladecka, a Maciej Wołosz zameldował się w miejsce Ruciaka. Chwilę później Filip postawił skuteczny blok (20:16). Trener Gogol prosił jeszcze o czas dla zawodników, mając nadzieję na odwrócenie losów meczu. Jednak po przerwie Kowalczyk skutecznie zablokował swojego przeciwnika, a Filip zdobył punkt z szóstej strefy. As serwisowy Filipa dał gospodarzom piłkę meczową (24:18). Błąd zagrywki Klutha zakończył seta wynikiem 25:20 i komplet punktów zdobyli warszawianie wygrywając 3:0.

ONICO AZS Politechnika Warszawska – Espadon Szczecin (25:19; 25:17; 25:20)

ONICO AZS Politechnika Warszawska: Andrzej Wrona, Guilliame Samica, Michał Filip, Łukasz Łapszyński, Jan Firlej, Jakub Kowalczyk, Maciej Olenderek (libero) oraz Przemysław Smoliński

Espadon Szczecin: Janusz Gałązka, Bartłomiej Kluth, Łukasz Perłowski, Michał Ruciak, Marcin Wika, Michał Kozłowski, Dawid Murek (libero) oraz Maciej Zajder, Dominik Depowski, Michał Sladecek i Maciej Wołosz

Tagi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to top button
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
Close
Close