NewsyRelacje

Znakomity debiut De Giorgiego. Podopieczni „Fefe” wygrywają w Bełchatowie!

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

Jastrzębski Węgiel po zaciętej walce pokonał PGE Skrę Bełchatów 3:2. Udany debiut w roli szkoleniowca jastrzębian, zanotował Ferdinando De Giorgi, który na stanowisku zastąpił Marka Lebedewa.

Od samego początku spotkanie weszło na bardzo dobry i wyrównany poziom. Zarówno goście, jak i gospodarze prezentowali kibicom zgromadzonym w Hali Energia bardzo dobrą siatkówkę. Jednak w premierowej odsłonie to gospodarze rządzili na boisku. Chociaż nie do końca siadła im zagrywka, rywale nie potrafili tego wykorzystać, a osamotniony w dobrych akcjach Maciej Muzaj nie wiele sam zdziałał. Ostatecznie po wielu błędach i mocno wyrównanej walce ten set wygrali gospodarze do 23.

Druga partia rozpoczęła się przewagą jastrzębian, którą udało im się wyciągnąć na 3 punkty (6:3). Salvador Hidalgo Oliva dał mocno o sobie znać i kończył kolejne akcje punktując i powiększając przewagę jeszcze bardziej (9:5). To skutecznie zaczęło wybijać z rytmu bełchatowian i popełniali oni coraz więcej błędów własnych, co wykorzystali przeciwnicy i w środkowej fazie seta prowadzili 14:7. Pomimo spokojnej gry podopiecznych Ferdinando De Giorgiego, nie udało im się uniknąć błędów w zagrywce, które spowodowały niezbyt widowiskowy festiwal zepsutych serwisów po obu stronach siatki. PGE Skra z czasem jakby przestawała widnieć w tej partii, a rywale grali jak chcieli. Challenge, który wzięli gospodarze przy stanie 23:16 nie zdał się na nic. A ostatecznie złudzeń pozbawił ich stojący na zagrywce Muzaj, który asem zakończył drugą część meczu i wyrównał wynik całego spotkania 1:1.

Początek trzeciego seta nie zaskoczył, wymiana punkt za punkt trwała dalej. Bartosz Bednorz skuteczny na ataku pobudzał kolegów do walki, a ci już w następnej akcji zablokowali atak Jasona De Rocco. Dzięki temu, Skrze udało się odskoczyć na 3 oczka (8:5) i nie pomogła nawet zmiana Olivy, za którego wszedł Rodrigo Quiroga. W środkowej fazie seta, przewaga wciąż się utrzymywała i gospodarze prowadzili 18:14. Ostatecznie dobra zagrywka Bednorza oraz skuteczny blok żółto-czarnych doprowadziły do wyniku 21:15 i bełchatowianie ze spokojem wchodzili w ostatnią odsłonę tego seta. Na boisko powrócił również wcześniej zmieniony Oliva, ale nawet on już nic nie poradził. Podopieczni Roberto Piazzy wygrali tę partię bezpośrednio po zagrywce Srećko Lisinaca (25:18) i objęli prowadzenie 2:1 w całym meczu.

Czwartą część spotkania Skra skutecznie rozpoczęła blokiem, który dawał o sobie znać przez cały czas trwania tego seta. Próbowali oni za wszelką cenę gasić nim rywali, ci jednak skutecznie się bronili i nie pozwolili gospodarzom na zdobycie punktowej przewagi. Jastrzębski Węgiel nie pozostawał dłużny bełchatowianom i również zaczął zdobywać punkty tym elementem. Do tego atakujący jastrzębian raz po raz punktował atakiem – to uderzając w pole, to obijając blok (16:14). Grający dobrze i jednostajnie goście stopniowo powiększali  swoje prowadzenie, tym samym zbliżając nas do tie-break’a. W ostatnich minutach czwartej partii prowadzili czterema punktami i ostatecznie set zakończył się skutecznym blokiem Olivy. Na tablicy pojawił się wynik 25:21.

Tie-break rozpoczął się od punktowego bloku na atakującym Jastrzębia, jednak podbudowani poprzednim setem goście dalej prowadzili grę punkt za punkt. W połowie ostatniej partii Maciek Muzaj popisał się piekielnie mocnym atakiem, po którym wynik pokazywał remis 6:6. Tuż po nim, jastrzębianom udało się odskoczyć na  5 oczek, a Wojciech Sobala wydawał się być cichym bohaterem dzisiejszego spotkania. Na nic zdały się zdobyte przez Skrę punkty, ani z powodzeniem serwujący Lisinac. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego już przewagi nie oddali i pewnie skończyli piątego seta wygrywając 15:10.

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:22, 16:25, 25:18, 21:25, 10:15)

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Wlazły, Lisinac, Kłos, Ebadipour, Bednorz, Piechocki (libero) oraz Katić, Janusz, Romać, Czarnowski

Jastrzębski Węgiel: Kampa, Muzaj, Sobala, Kosok, Derocco, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Quiroga, Boruch.

MVP: Maciej Muzaj (Jastrzębski Węgiel).

Tagi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to top button
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
Close
Close